Praktyki prawnicze

Rozpocznij z nami swój bieg do kariery


Witamy serdecznie

na stronie Portalu Pracy i Praktyk Prawniczych. Znajdziecie tutaj szereg informacji, które pomogą Wam w rozpoczęciu bądź rozwoju Waszej kariery prawniczej.



Plan połączenia ogłoszony

Minister Sprawiedliwości przedstawił plan połączenia zawodów radcy prawnego i adwokata.

Zgodnie z propozycją MS do udzielania pomocy prawnej w pełnym zakresie byliby uprawnieni wyłącznie adwokaci (zawód radcy przestałby istnieć).

Główne postulaty planu połączenia:

- umożliwienie zatrudnienia adwokata na podstawie stosunku pracy nie tylko w kancelariach prawnych, ale także w przedsiębiorstwach i urzędach administracji,

- prawny obowiązek podnoszenia kwalifikacji zawodowych przez adwokata

- możliwość uzyskania tytułu specjalisty w określonej dziedzinie prawa – po zaliczeniu szkolenia,

- utworzenie w nowym samorządzie profesjonalnego rzecznika dyscyplinarnego,

- utworzenie dużych izb adwokackich, opartych na podziale według obszarów właściwości 11 sądów apelacyjnych.

Źródło: Rzeczpospolita

Top

Coraz bliżej połączenia adwokatów i radców

W przyszłym tygodniu MS zaprezentuje projekt utworzenia nowej adwokatury z połączenia korporacji radcowskiej i obecnej palestry.

Prace nad reformą prowadzi zespół doradców składający się z przedstawicieli obu profesji oraz ekspertów z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Generalnym założeniem reformy jest scalenie zawodów adwokatów i radców prawnych i funkcjonowanie ich na jednakowych zasadach.

Eksperci zaproponowali m.in.:

- dopuszczenie w pewnym zatrudnianie adwokatów na podstawie umowy o pracę,

- wprowadzenie nowego ustroju samorządu zawodowego,

- nadanie aplikacji bardziej praktycznego charakteru,

- reformę postępowania dyscyplinarnego: ustanowienie zawodowych rzeczników dyscyplinarnych, nowy katalog kar i ich zaostrzenie.

Top

Premier chce szerszego dostępu do zawodów prawniczych

Rząd odesłał do poprawki przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych.

Jak donosi Rzeczpospolita, premier uznał zaproponowane w projekcie drogi dostępu do aplikacji oraz wykonywania profesji adwokata, radcy prawnego i notariusza nadal za niewystarczające i zbyt wąskie. Zalecił ich poszerzenie i dalszą liberalizację. Prezes Rady Ministrów stoi na stanowisku, aby samo ukończenie studiów prawniczych dawało możliwość rozpoczęcia pracy w zawodzie.

Źródło: Rzeczpospolita

Top

Reforma aplikacji prawniczych

Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje zreformowanie systemu naboru na aplikacje prawnicze.

Rada Ministrów na dzisiejszym posiedzeniu ma przyjąć projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych. Projekt ten przewiduje ujednolicony egzamin państwowy I stopnia. Po jego zdaniu absolwent prawa będzie mógł się dostać na aplikację lub zdobyć uprawnienia doradcy prawnego.

Według nowych zasad każdy, kto zdał, dostanie się na aplikację, jednakże niekoniecznie na tę, którą wybrał, i nie zawsze w tej miejscowości, w której chciałby ją odbywać.

Po ogłoszeniu wyników egzaminu kandydaci, którzy go zaliczą, wskażą do trzech kolejno preferowanych aplikacji. Minister zaś ustali łączną liczbę miejsc dla wszystkich, którzy zdali. Rozdzieli je jednak na poszczególne aplikacje i miasta nie według zapotrzebowania wynikającego z wyników egzaminu w danej izbie, lecz w jednakowej proporcji do liczby adwokatów, radców i notariuszy w każdej z nich.

Egzamin I stopnia będzie sprawdzał nie tylko wiedzę, ale i umiejętność stosowania prawa. Test ma się składać z 220 pytań, w tym 70 kazusów.

Źródło: Rzeczpospolita

Top

"Magister nie powinnien być pełnomocnikiem"

Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie ocenia projekt zmian w procedurze cywilnej. Posłowie chcą pozwolić magistrom prawa na występowanie w procesach cywilnych i administracyjnych.

Z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie wystąpiła komisja "Przyjazne państwo". Podpisała się pod projektem ustawy opracowanym przez Stowarzyszenie Doradców Prawnych. Oprócz SDP występowały o to także Parlament Studentów RP i Niezależne Zrzeszenie Studentów.

Zgodnie z projektem pełnomocnikiem w sprawach cywilnych (poza rodzinnymi i opiekuńczymi ze względu na ich społeczną wrażliwość) mogliby być magistrowie prawa. Musieliby jednak mieć polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za ewentualne wyrządzone przy tym szkody.

Krajowa Rada Sądownictwa twierdzi, że doprowadzi to do pogorszenia standardu usług prawnych oraz podważy zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Dopuszczenie do reprezentowania stron w postępowaniu sądowym przez absolwentów wydziałów prawa, którzy mają jedynie wiedzę teoretyczną, stwarza poważne zagrożenie dla interesów obywateli.

Źródło: Rzeczpospolita

Top

Magister nie powinnien być pełnomocnikiem

Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie ocenia projekt zmian w procedurze cywilnej. Posłowie chcą pozwolić magistrom prawa na występowanie w procesach cywilnych i administracyjnych.

Z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie wystąpiła komisja "Przyjazne państwo". Podpisała się pod projektem ustawy opracowanym przez Stowarzyszenie Doradców Prawnych. Oprócz SDP występowały o to także Parlament Studentów RP i Niezależne Zrzeszenie Studentów.

Zgodnie z projektem pełnomocnikiem w sprawach cywilnych (poza rodzinnymi i opiekuńczymi ze względu na ich społeczną wrażliwość) mogliby być magistrowie prawa. Musieliby jednak mieć polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za ewentualne wyrządzone przy tym szkody.

Krajowa Rada Sądownictwa twierdzi, że doprowadzi to do pogorszenia standardu usług prawnych oraz podważy zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Dopuszczenie do reprezentowania stron w postępowaniu sądowym przez absolwentów wydziałów prawa, którzy mają jedynie wiedzę teoretyczną, stwarza poważne zagrożenie dla interesów obywateli.

Źródło: Rzeczpospolita

Top

Ostatnie ustne egzaminy prawnicze

Znane są już zasady przeprowadzania tegorocznych egzaminów adwokackich i radcowskich. Po raz ostatni zorganizują je samorządy prawnicze.

Aplikanci adwokaccy lub radcowscy, którzy dostali się na aplikację w grudniu 2005 r., będą zdawać egzaminy zawodowe na jesieni. Zgodnie ze znowelizowanymi ustawami korporacyjnymi po raz ostatni zorganizują je samorządy prawnicze. Następne mają być już państwowe i wyłącznie pisemne.

Samorządy adwokackie i radcowskie opracowały już zasady tegorocznych egzaminów. Jak udo się redakcji portalu dowiedzieć przeprowadzą je komisje powołane przez okręgowe rady adwokackie i radcowskie na podstawie wytycznych zawartych w znowelizowanych ustawach. Określają one m.in. materię wymaganą na egzaminie (m.in. prawo i procedury cywilne, administracyjne, karne, prawo spółek, pracy, konstytucyjne, finansowe). Ustawy przewidują też, że w komisjach egzaminacyjnych będzie zasiadał przedstawiciel ministra sprawiedliwości.

Egzaminy adwokackie i radcowskie będą się składać z części pisemnej i ustnej. Etap pisemny potrwa trzy dni. Kandydaci na adwokatów będą mieli za zadanie – w ciągu maksimum siedmiu godzin – opracować kolejno tematy: z prawa karnego, cywilnego i gospodarczego – w formie pisma procesowego sporządzonego na podstawie akt. Z prawa gospodarczego zdający będą musieli napisać umowę, opinię prawną, apelację lub pismo procesowe. Na egzaminie pisemnym aplikant będzie mógł korzystać z tekstów prawnych, literatury prawniczej oraz zbiorów orzecznictwa, a także z komputera. Na ustnym zaś posługiwanie się tekstami prawnymi będzie dozwolone za zgodą przewodniczącego komisji. Skutkiem oceny niedostatecznej, choćby z jednego tematu, będzie niezdanie egzaminu.

Na ustnym etapie egzaminu aplikant odpowie na wylosowane pytania z poszczególnych dziedzin i zagadnień prawa – w czasie nie dłuższym niż dwie godziny.

Komisja egzaminacyjna wystawi osobno oceny z części pisemnej i ustnej z każdego przedmiotu oraz – na ich podstawie – ogólną (średnią wszystkich pozytywnych ocen zdającego z etapu pisemnego i ustnego).

Ocena niedostateczna choćby z jednego przedmiotu każdego etapu egzaminu będzie oznaczać, że kandydat nie zdał. Dobra wiadomość dla aplikantów jest taka, że egzamin adwokacki może być powtórzony, lecz tylko raz w terminie wyznaczonym przez radę.

Top

Przykładowe kazusy egzaminacyjne - propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości

Mnisterstwo Sprawiedliwości opublikowało przykładowe kazusy, które zgodnie z założeniami projektu reformy rozwiązywać będą kandydaci na egzaminie na aplikację ogólną. Zapraszamy do zapoznania się z nimi.

KAZUS Z PRAWA PRACY

Przewodniczący zarządu zakładowej organizacji związkowej przebywał na terenie zakładu pracy w godzinach pracy pod wpływem alkoholu. Zwymyślał kierownika zakładu w obecności innych pracowników. Pracodawca zwrócił się do zakładowej organizacji związkowej o wyrażenie zgody na rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Zarząd zakładowej organizacji związkowej nie wyraził na to zgody, powołując się na ciężką sytuację rodzinną przewodniczącego, na jego długoletnią pracę oraz na to, że brakuje mu tylko dwóch lat do osiągnięcia wieku emerytalnego. Pomimo braku zgody zakładowej organizacji związkowej na rozwiązanie umowy o pracę, pracodawca rozwiązał umowę o pracę bez wypowiedzenia.

Zwolniony pracownik wystąpił do sądu pracy o przywrócenie go do pracy i zasądzenie wynagrodzenia za cały czas pozostawania do pracy.

Czy sąd pracy, uznając zachowanie pracownika za szczególnie naganne, może nie uwzględnić zgłoszonego roszczenia?

A. Jaka jest podstawa roszczenia zwolnionego pracownika?

-art. 56 k.p. - co do przywrócenia do pracy

-art. 57 k.p. - co do zasądzenia wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy

B. Jakie muszą być spełnione przesłanki, aby roszczenie było zasadne?

-rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia nastąpiło z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie (art. 56 k.p.)

-pracownik musi podjąć pracę w wyniku przywrócenia do pracy (art. 57 k.p.)

C. Czy przesłanki roszczenia pracownika są spełnione?

Ze stanu faktycznego wynika, że rozwiązanie umowy o pracę z przewodniczącym zarządu zakładowej organizacji związkowej nastąpiło z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę. Pracodawca nie uzyskał bowiem zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej na rozwiązanie umowy o pracę z pracownikiem szczególnie chronionym (art. 32 ustawy o związkach zawodowych), co jest traktowane jak naruszenie przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę.

Pracownik wystąpił z roszczeniem, które przysługuje osobie, z którą rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie (art. 56 § 1 k.p.). Zgodnie z art. 56 § 1 k.p. pracownik może dokonać wyboru między dwoma alternatywnymi roszczeniami - przywróceniem do pracy albo odszkodowaniem. W zasadzie sąd pracy powinien uwzględnić wybrane i zgłoszone roszczenie - w tym przypadku roszczenie o przywrócenie do pracy. Ponieważ w stosunku do pracownika podlegającego ochronie przed rozwiązaniem umowy o pracę przewidzianej w przepisach szczególnych (a przewodniczący zarządu zakładowej organizacji związkowej jest pracownikiem objętym taką ochroną) sąd pracy nie może uznać, że uwzględnienie roszczenia o przywrócenie do pracy jest niemożliwe lub niecelowe i w związku z tym orzec "z urzędu" o odszkodowaniu (art. 56 § 2 k.p. w związku z art. 45 § 2 i 3 k.p.), może się wydawać, że sąd nie może nie uwzględnić zgłoszonego roszczenia.

Jednakże wyjątkowo naganne zachowanie pracownika, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, pozwala na uznanie, że występując z takim roszczeniem czyni on ze swojego prawa użytek sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub zasadami współżycia społecznego (czyli na zastosowanie do jego roszczenia art. 8 k.p.). Przy założeniu, że w przytoczonych okolicznościach faktycznych (przebywanie na terenie zakładu pracy w godzinach pracy pod wpływem alkoholu, zwymyślanie kierownika zakładu w obecności innych pracowników) zgłoszenie roszczenia o przywrócenie do pracy stanowi nadużycie prawa, sąd pracy może nie uwzględnić roszczenia o przywrócenie do pracy i zasądzić na podstawie art. 8 k.p. oraz art. 4771 k.p.c. odszkodowanie.

W razie zasądzenia jedynie odszkodowania, a nie przywrócenia pracownika do pracy, roszczenie o wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy jest nie uzasadnione, ponieważ przesłanką jego zasądzenia jest podjęcie przez pracownika pracy po przywróceniu do pracy.

D. Czy sąd pracy, uznając zachowanie pracownika za szczególnie naganne, może nie uwzględnić zgłoszonego roszczenia?

Tak. (Sąd pracy, uznając zachowanie pracownika za szczególnie naganne, może nie uwzględnić zgłoszonego przezeń roszczenia o przywrócenie do pracy).

KAZUS Z PRAWA FINANSOWEGO

Jan Kowalski, jako przedsiębiorca, prowadził na warszawskim osiedlu wraz z konkubiną Anną Malinowską lodziarnię. Współpraca trwała przez okres 3 lat. W tym okresie Anna Malinowska otrzymała od Jana Kowalskiego 300 000 zł za pomoc w prowadzeniu lodziarni. Następnie na skutek zerwania kontaktów z Janem Kowalskim, Anna Malinowska wycofała się z udziału w tej działalności i nie miała już z nią żadnego związku. Po upływie roku od zerwania z Anną Malinowską, Jan Kowalski musiał zamknąć lodziarnię w wyniku kontroli inspekcji sanitarnej, przy czym nie zapłacił w terminie ciążących na nim zobowiązań podatkowych z tej działalności za okres 4 lat w wysokości 1 000 000 zł. Wobec braku środków umożliwiających pokrycie tej zaległości podatkowej z majątku Jana Kowalskiego, naczelnik urzędu skarbowego oceniając, że cały majątek osobisty Anny Malinowskiej zaspokoi należność, wydał decyzję przenoszącą na Annę Malinowską obowiązek zapłaty 1 000 000 zł za okres 4 lat podatkowych.

A. Jaka jest podstawa prawna decyzji naczelnika urzędu skarbowego?

Art. 111 § 1 w zw. z § 3 i 5 pkt 1 Ordynacji podatkowej.

B. Jakie przesłanki muszą być spełnione aby Anna Malinowska mogła odpowiadać solidarnie z Janem Kowalskim za zaległości podatkowe z tytułu prowadzenia lodziarni?

-Współdziałanie w wykonywaniu działalności gospodarczej

-Osiąganie korzyści z działalności gospodarczej

C. Czy naczelnik urzędu skarbowego prawidłowo zastosował przesłanki odpowiedzialności?

Nie. Ze stanu faktycznego wynika, że zaległość podatkowa ciążąca na Janie Kowalskim obejmuje niezapłacony w terminie podatek za okres 4 lat. Tymczasem Anna Malinowska współdziałała z Janem Kowalskim przy prowadzeniu lodziarni i osiągała korzyści z tego tytułu przez okres 3 lat, przy czym te korzyści wyniosły 300 000 zł. W związku z tym, w świetle art. 111 § 1 w zw. z § 3 Ordynacji podatkowej odpowiada ona całym swoim majątkiem solidarnie z Janem Kowalskim tylko za te zaległości podatkowe wynikające z działalności gospodarczej, które powstały w okresie, w którym stale z nim współdziałała przy prowadzeniu lodziarni i osiągała z tego tytułu korzyści. Ponadto, stosownie do art. 111 § 5 pkt 1 Ordynacji podatkowej jej odpowiedzialność jest ograniczona do wysokości osiągniętych korzyści, a więc w tym przypadku do 300 000 zł.

D. Czy i jak Anna Malinowska może podważyć decyzję naczelnika urzędu skarbowego?

Tak, składając odwołanie do właściwego Dyrektora Izby Skarbowej, za pośrednictwem naczelnika urzędu skarbowego.

E. Jeżeli środek prawny jest dopuszczalny, jakie elementy powinien zawierać?

-Zarzuty przeciw decyzji

-Określenie istoty i zakresu żądania

-Wskazanie dowodów uzasadniających żądanie (art. 222 Ordynacji podatkowej)

Źródło: www.nowa-aplikacja.pl

Top

Kształcenie aplikantów ma trwać krócej


Ministerstwo Sprawiedliwości planuje skrócenie aplikacji adwokackiej i radcowskiej oraz likwidację praktyk w sądzie. Zmiany zaczęłyby obowiązywać już tegoroczny wrześniowy nabór.
Byłyby one wprowadzane stopniowo. W tym roku czas szkolenia zostałby skrócony z trzech i pół roku do trzech lat, a w 2009 roku – do dwóch lat. Pomysł budzi sporo kontrowersji w środowisku prawniczym. Słyszy się pytanie, czy w tak krótkim okresie da się wykształcić dobrego adwokata czy radcę.

Rząd też reformuje

Pomysł skrócenia aplikacji o pięć miesięcy jest już dyskutowany w Sejmie przy okazji prac nad projektem nowelizacji ustaw korporacyjnych, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.

W tym tygodniu Komisja Sprawiedliwości zaproponowała do noweli przepis mówiący o trzyletnim szkoleniu. Nie przesądziła jednak, czy skrócone zostaną już rozpoczęte aplikacje. Równocześnie rząd przygotowuje następną reformę (ustawę o państwowych egzaminach prawniczych), która dokona kolejnego (rocznego) skrótu, a także zlikwiduje praktyki aplikantów w sądach.

Pomysł nie wszystkim się podoba.

– Jeżeli nie będzie praktyk w sądach, będziemy musieli znacznie zmienić system szkoleń: może symulacje rozpraw, prace na aktach itp. Gorzej będzie ze skróceniem aplikacji. Trzy i pół roku to trochę za dużo, trzy lata wystarczą, ale nie krócej – uważa Dariusz Śniegocki, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. I dodaje: – Nie wyobrażam sobie zwiększenia dni szkoleń aplikanta w tygodniu (teraz są dwa), gdyż większość aplikantów ma pracę. Będziemy więc musieli ciąć program, choć życie zmusza nas (np. teraz kryzys finansowy) do wprowadzania nowych szkoleń (bankowości). Ministerstwo chce szkolenie aplikantów przerzucić w całości na samorząd. To urzędnicze wygodnictwo, z sądami bowiem nie mamy problemów – tłumaczy dziekan.

Niech praktykują sami

– Nie jesteśmy przeciwko praktykom w sądach, ale niech one będą takie jak przyszła praca, niech praktykują pod nadzorem patronów. Aplikanci sądowi czy prokuratorscy nie mają praktyk w kancelariach prawniczych i nikt tego się nie domaga – odpowiada Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Ministerstwa Sprawiedliwości.Za skróceniem aplikacji jest natomiast Grzegorz Maj, prezes Stowarzyszenia Fair Play, ale wyrzucenie aplikantów z sądów uważa za szkodliwe.

– Mam okazję obserwować praktykę aplikantów w sądzie czy prokuraturze: często sprowadza się do kserowania akt sądowych. Czy można więc ją porównać do relacji lekarz – szpital?– napisał do “Rz” młody prawnik.– Różni są sędziowie i różne sekretariaty. Jeśli jednak ktoś będzie chciał coś z praktyki w sądzie wynieść, to wyniesie, jeśli wykaże się uporem i zaangażowaniem – uważa inny.

– Gdybym zamierzał występować przed sądami, a dotyczy to chyba większości aplikantów, to chciałbym poznać je od środka. Bez tego trudno poruszać się po tej instytucji – przyznaje sędzia Marcin Łochowski z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Opinia: Czesław Jaworski - były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
Od kilku lat obserwujemy obniżanie poziomu aplikacji, tymczasem, jak w innych zawodach, powinniśmy podnosić kwalifikacje. Nigdy, a sięgam daleko pamięcią, aplikacja nie była krótsza niż trzy lata. Praktyka jest niezbędna, także w sądzie, by adwokat czy radca prawny miał pojęcie o pracy po tej drugiej stronie. Nawet pisanie protokołów pozwala poznać, na czym to polega. Takie praktyki i solidne aplikacje są potrzebne, tym bardziej że przyjmuje się na nie oprócz absolwentów uniwersytetów także tych, którzy ukończyli wyższe szkoły prawnicze. Przed laty, gdy aplikantów było mniej, udawało nam się wysyłać niektórych na praktyki zagraniczne.

Źródło: Rzeczpospolita

Top

www.nowa-aplikacja.pl

Ministerstwo Sprawiedliwości uruchomiło serwis, poświęcony nowemu modelowi aplikacji: ogólnej, sędziowskiej i prokuratorskiej.

Portal ma za zadanie informować o planowanym systemie aplikacji oraz nowych zasadach rekrutacji.

Serwis ma stać się również źródłem informacji na temat przebiegu procesu legislacyjnego w stosunku do projektu ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

Top

Propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości - czy będą limity?

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia do projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, który stworzy absolwentom prawa możliwość świadczenia pomocy prawnej bez konieczności ukończenia aplikacji. Resort sprawiedliwości chce wprowadzić dwustopniowy egzamin państwowy.

Po zdaniu egzaminu I stopnia magister prawa będzie miał alternatywę - pójść na dowolnie wybraną aplikację lub prowadzić przez pięć lat własną praktykę.

- Według założeń ministerstwa pierwszy egzamin będzie dostępny dla wszystkich absolwentów wydziałów prawa i będzie miał przebieg dwuetapowy. Jego celem będzie zarówno kwalifikacja do odbywania wszystkich aplikacji prawniczych, jak i sprawdzenie umiejętności stosowania prawa, dokonywane w drugiej, fakultatywnej części egzaminu - wyjaśnia Iwona Kujawa, dyrektor departamentu nadzoru nad aplikacjami prawniczymi w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Dodaje, że egzamin prawniczy I stopnia ma być przeprowadzany raz w roku w tym samym terminie w całym kraju.

Pozytywne zaliczenie obu części egzaminu prawniczego I stopnia uprawniałoby do świadczenia doradztwa prawnego w prostych sprawach. Natomiast osoby starające się o przyjęcie na aplikacje prawnicze będą musiały zdać tylko poziom podstawowy składający się z części testowej.

Osobami uprawnionymi do przystąpienia do egzaminu II stopnia będą między innymi aplikanci adwokaccy, radcowscy i notarialni oraz osoby, które po zdaniu egzaminu I stopnia świadczyły usługi prawne przez pięć lat. Po zdaniu egzaminu będzie można starać się o powołanie na prokuratora, asesora notarialnego, wpis na listę adwokatów, radców, a także stawać do konkursu na sędziego.

Ministerstwo planuje także wprowadzenie minimalnego limitu liczby miejsc na poszczególnych aplikacjach.

- Limit ustawowy określony będzie procentowo i ma odnosić się do liczby adwokatów, radców czy notariuszy wykonujących zawód na terenie rady lub izby - tłumaczy Iwona Kujawa. Dodaje, że wstępnie założono, że będzie to 10 proc.

Źródło: GP

Top

Paraliż aplikacji?

Sędziowie masowo odmawiają szkoleń aplikantów. Twierdzą bowiem, że korporacje za mało im płacą. System praktyk dla młodych prawników może się załamać.

– Mamy coraz większy kłopot ze szkoleniem aplikantów – mówi „Rzeczpospolitej” Przemysław Kozdój z Krajowej Rady Radców Prawnych. Sędziowie bowiem nie tylko nie chcą zawierać umów na szkolenie aplikantów, ale także coraz częściej wypowiadają te już zawarte. Chodzi o umowy cywilnoprawne, na podstawie których sędziowie prowadzą praktyki dla aplikantów w sądach. Na alarm nie biją jeszcze adwokaci, choć przyznają, że coraz trudniej jest znaleźć chętnych do przyjęcia aplikanta pod opiekę.

– W styczniu warszawscy sędziowie wypowiedzieli takie umowy 150 aplikantom I i II roku aplikacji radcowskiej.Problem jest już ogólnopolski. Zmagają się z nim Kielce, Gdańsk, Kraków, do niedawna też Poznań.

W Poznaniu rada poradziła sobie w inny sposób – sędziowie nie prowadzą pojedynczych aplikantów, lecz kilkuosobowe grupy patronackie. W efekcie otrzymują wprawdzie dzisiejsze wynagrodzenie, ale pomnożone kilka razy.

Wynagrodzenie za miesiąc patronatu nad aplikantem radcowskim wynosi obecnie 89 zł, a nad adwokackim 175,2 zł. Mimo że stawki te całkiem niedawno zostały podwyższone, zdaniem niechętnych do pracy z aplikantami sędziów są stanowczo za niskie. Domagają się więc ich zwiększenia: co najmniej trzykrotnego za aplikanta radcowskiego i dwukrotnego – za adwokackiego. Różnice w wynagradzaniu mają swoje uzasadnienie. Aplikant adwokacki spędza w sądzie cztery dni w tygodniu w trakcie półrocznego szkolenia, a radcowski tylko jeden dzień, ale za to przez trzy lata.

Coraz częściej brakuje chętnych sędziów, co przyznają nawet oni. – Sam odmówiłem zawarcia takiej umowy. Aby opiekować się aplikantem i czegoś go nauczyć, trzeba naprawdę sporo czasu, a wynagrodzenie jest żenująco niskie – mówi sędzia Wojciech Małek, rzecznik warszawskiego Sądu Okręgowego. Krakowski sędzia Waldemar Żurek jeszcze szkoli, ale też uważa, że to bardzo czasochłonne zajęcie. Przyznaje, że w Krakowie kilku sędziów odmówiło podpisania umów, ale – jak twierdzi – powodem był zapis zabraniający sędziom cedowania opieki nad aplikantem na kolegę po fachu. Inni zrezygnowali, bo nie radzili sobie z nadmiarem zajęć.

– Takie zachowanie burzy kształt całej aplikacji – twierdzi Kozdój. Przypomina, że aplikacja składa się z dwóch części: szkolenia teoretycznego i praktycznego. A to ostatnie to nic innego jak zajęcia w sądach. Do tej pory aplikant trafiał pod skrzydła sędziego-patrona, który zabierał go na sesje, odpowiadał na pytania, najogólniej mówiąc – opiekował się nim. – To prawdziwa szkoła życia – potwierdza Aleksander Karpiuk, aplikant radcowski.

Korporacje pracują nad nowym modelem praktycznego szkolenia aplikantów. Najlepszy na dziś może się okazać model grupowy patronacki (pomysł warszawskiej rady).

Źródło : Rzeczpospolita

Top

Plany Ministra Sprawiedliwości w 2008 roku

Minister Sprawiedliwości przedstawił swoje najważniejsze założenia pracy legislacyjnej w 2008 roku. W szczególności, interesujący jest dział dotyczący wykonywania zawodów prawniczych.

W pierwszej kolejności, MS odnosi się do zagadnienia dostępu do zawodu sędziego i przyszłości asesury, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Wejście w życie wyroku odroczono na maksymalny czas 18 miesięcy. Oczywista zatem stała się potrzeba przeprowadzenia w tym zakresie fundamentalnych i kompleksowych zmian, które z kolei prowadzą do konieczności skonstruowania nowych zasad dostępu do zawodu sędziego, wskazuje MS. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wyznaczył Ministerstwu Sprawiedliwości kolejne zadanie strategiczne, polegające na tym, aby w roku 2008 przeprowadzić postępowanie nominacyjne dla około 700 asesorów. Należy przy tym zaznaczyć, iż do dnia wejścia w życie przedmiotowego wyroku, tj. do 5 maja 2009 roku ma zostać powołanych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego około 800 asesorów. Równie istotnym zagadnieniem jawi się obecnie uregulowanie na poziomie ustawowym kryteriów dokonywania ocen kandydatów na stanowiska sędziowskie, jak i zasad selekcji tych kandydatów przez Krajową Radę Sądownictwa. Najpoważniejszym problemem do rozwiązania, konstatuje MS, w obecnie obowiązującym systemie prawnym stała się kwestia pozycji asesorów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości oraz ich niezawisłość w orzekaniu. Problem asesury został bowiem poruszony za sprawą dwóch skarg konstytucyjnych, podnoszących naruszenie prawa do sądu w przypadku rozpatrywania spraw przez asesorów sądowych.

Kolejnym ważkim zadaniem legislacyjnym, nad którym obecnie trwają prace w Ministerstwie Sprawiedliwości jest opracowanie zmian w systemie wynagradzania sędziów sądów powszechnych.

Bardzo ważna jest deklaracja, iż Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza stworzyć nowy model dostępu do zawodów prawniczych, w celu ujednolicenia zakresu i poziomu kształcenia na poszczególnych aplikacjach prawniczych a także zagwarantowaniu równego dostępu do wszystkich zawodów prawniczych.

Przewiduje się, że absolwenci pięcioletnich studiów magisterskich na kierunku „prawo” będą mogli przystępować do prawniczego egzaminu państwowego pierwszego stopnia. Egzamin składałby się z dwóch części – testu sprawdzającego przygotowanie teoretyczne oraz części pisemnej weryfikującej umiejętności praktyczne w zakresie doradztwa prawnego Złożenie obu części egzaminu z wynikiem pozytywnym otwierałoby drogę do świadczenia usług w zakresie doradztwa (poradnictwa) prawnego. Egzamin państwowy pierwszego stopnia byłby jednocześnie ujednoliconym egzaminem otwierającym drogę do rozpoczęcia aplikacji zawodowych. Egzamin państwowy pierwszego stopnia przeprowadzałaby Państwowa Komisja Egzaminów Prawniczych, powoływana na mocy ustawy przez Ministra Sprawiedliwości. W skład Komisji wchodziliby przedstawiciele wydziałów prawa szkół wyższych, Ministerstwa Sprawiedliwości, Rady Prokuratorów, KRS, korporacji prawniczych, Krajowego Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury.

Zakłada się, iż państwowy egzamin prawniczy po raz pierwszy zostałby przeprowadzony na początku listopada 2009 roku.

Odnośnie aplikacji sądowej i prokuratorskiej projekt założeń przewiduje prowadzenie dwuetapowego szkolenia zawodowego w Krajowym Centrum. Pierwszy etap szkolenia zawodowego (aplikacja ogólna) prowadzony byłby na potrzeby korpusu sędziowskiego, prokuratorskiego oraz referendarzy i asystentów w sądach i prokuraturach. Szkolenie to byłoby scentralizowane i prowadzone przez Krajowe Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury.

Aplikacje prokuratorską i sądową kończyłby odpowiednio egzamin sędziowski i prokuratorski przeprowadzany po ukończeniu szkolenia teoretycznego. Odrębny egzamin sędziowski lub prokuratorski byłby organizowany przez Krajowe Centrum dla osób, które wykonują funkcje referendarza lub asystenta sądowego, nie odbywały szkolenia na aplikacji sądowej lub prokuratorskiej, a chcą przystąpić do konkursu na stanowisko sędziego.

Osoby, które nie uzyskałyby miejsca na specjalistycznej aplikacji sądowej lub prokuratorskiej byłby uprawnione do wykonywania funkcji asystenta lub referendarza. Po wykonywaniu funkcji asystenta lub referendarza przez okres minimum 3 lat osoby takie mogłyby przystąpić do egzaminu prokuratorskiego lub sędziowskiego a następnie ubiegać się w konkursie o stanowisko sędziego lub prokuratora.

Ograniczony dostęp do aplikacji sędziowskich i prokuratorskich łączyłby się z konsekwentnym rozszerzeniem dostępu do wykonywania przez absolwentów studiów prawniczych innych zawodów – w szczególności adwokata, radcy prawnego, notariusza czy komornika. Przewiduje się, że osoby, które odbywały aplikację etatową oraz złożyły egzamin sędziowski powinny uzyskać automatycznie prawo do wpisu na listę adwokatów lub radców prawnych. Takie samo prawo powinno dotyczyć osób, które odbywały aplikację pozaetatową, złożyły z wynikiem pozytywnym egzamin sędziowski oraz w trakcie aplikacji lub po jej odbyciu legitymują się co najmniej roczną praktyką na stanowisku asystenta lub referendarza lub inną praktyką w zakresie obsługi prawnej.

Czekamy na Wasze opinie co do planów resortu: redakcja@praktykiprawnicze.pl

Źródło: własne, Ministerstwo Sprawiedliwości

Top

Firmy pokrywają koszty aplikacji pracowników, problem z podatkiem

Coraz więcej aplikantów adwokackich i radcowskich otrzymuje od swoich pracodawców dodatkowe wynagrodzenia na opłacenie aplikacji, wskazuje "Gazeta Prawna" Firmy traktują to jako doskonałą formę inwestycji w pracownika. Korzyści odnoszą także kancelarie, które w ten sposób podnoszą jakość swoich usług.

Większość kancelarii chętnie umożliwia swoim pracownikom podnoszenie kwalifikacji. Bardzo często dodatkowo refunduje ponoszone z tego tytułu koszty. Dotyczy to zarówno opłat związanych z odbywaniem aplikacji, studiów podyplomowych, jak też udziału w specjalistycznych szkoleniach.

- Przyznanie takiego świadczenia jest zależne tym samym wyłącznie od woli pracodawcy i następuje na mocy umowy o charakterze cywilnoprawnym pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Umowa ta może mieć formę pisemną, ale może również nie zostać w żaden sposób sformalizowana. Również termin rozpoczęcia finansowania aplikacji, jak i często spotykane zobowiązanie pracownika do przepracowania jakiegoś okresu po zakończeniu aplikacji są kształtowane wyłącznie w drodze umowy pomiędzy tymi stronami - tłumaczy Jarosław Ursyn-Szantyr doradca podatkowy z Koksztys Kancelaria Prawa Gospodarczego z siedzibą we Wrocławiu.

- Z faktu odbywania aplikacji nie czynimy sztucznego, ekonomicznego instrumentu wiązania pracowników z kancelarią. Uważamy, że ułatwianie odbywania szkoleń i oferowanie godziwych warunków finansowych, atrakcyjnych dla aplikantów, jest najlepszą i najbardziej uczciwą metodą tworzenia trwałych relacji zawodowych - wyjaśnia Monika Hałupczak z Kancelarii Prawnej Grynhoff Woźny Maliński.

Jednocześnie podkreśla, że finansowanie szkoleń jest sprawą wtórną, a najbardziej istotne jest stworzenie warunków umożliwiających połączenie odbywania aplikacji z efektywną pracą zawodową. Podobnie uważa większość prawników.

- Standardowo pokrywamy koszty aplikacji radcowskich, adwokackich oraz rzeczników patentowych. Z takiej formy wspierania kształcenia korzysta ponad 30 aplikantów w naszej kancelarii - mówi Marek Rosiński, partner zarządzający w Kancelarii Baker & McKenzie. W tym celu podpisujemy z aplikantami umowę o skierowaniu na aplikację i jej finansowaniu. Niezależnie od zwrotu kosztów, aplikanci w czasie pracy uczęszczają na zajęcia prowadzone przez poszczególne izby. Umowa zawiera także zapis, na podstawie którego aplikanci zobowiązani są zwrócić koszty szkolenia w proporcjonalnej wysokości, jeśli odejdą z kancelarii w czasie trwania aplikacji lub w okresie do dwóch lat od jej zakończenia - wyjaśnia Marek Rosiński.

Odbywanie aplikacji podnosi wiedzę merytoryczną oraz poszerza doświadczenie pracownika będącego aplikantem. Wpływa to na jakość i zakres pomocy prawnej, którą może świadczyć kancelaria z udziałem pracownika będącego aplikantem, a w związku z tym na osiągane przez kancelarię przychody.

W opinii Jarosława Ursyna-Szantyra inwestowanie w aplikację podnoszącą kwalifikacje pracownika w kancelarii, której głównym źródłem przychodu jest świadczenie pomocy prawnej niewątpliwie przyczynia się do osiągnięcia przychodów z działalności gospodarczej podmiotu bądź zapewnienia funkcjonowania zachowania źródła przychodu. Zatem finansowanie aplikacji pracownika co do zasady stanowić będzie koszt uzyskania przychodu kancelarii.

- Natomiast zdaniem organów podatkowych z punktu widzenia aplikantów jest to przychód, który podlega opodatkowaniu. Nie jest to słuszne stanowisko i liczymy na to, że ulegnie ono zmianie. Problem jest szerszy i dotyczy wszelkiego rodzaju szkoleń, nie tylko aplikacji - wyjaśnia Marek Rosiński, partner zarządzający w Kancelarii Baker & McKenzie.

Jak tłumaczy Jarosław Ursyn-Szantyr, zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 90 o podatku dochodowym od osób fizycznych wolna od podatku jest wartość świadczeń przyznanych zgodnie z odrębnymi przepisami przez pracodawcę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego pracownika. - Aplikacja radcowska i adwokacka nie należą do form kształcenia przewidzianych przepisami rozporządzenia ministra edukacji narodowej oraz ministra pracy i polityki socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych, jak też tych wynikających z rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 3 lutego 2006 r. w sprawie uzyskiwania i uzupełniania przez osoby dorosłe wiedzy ogólnej, umiejętności i kwalifikacji zawodowych w formach pozaszkolnych, nie korzystają więc ze wskazanego zwolnienia - wyjaśnia Jarosław Ursyn-Szantyr.

- Niestety, organy podatkowe w swoich interpretacjach stoją póki co na stanowisku, że powyższe zwolnienie nie dotyczy kosztów refundacji aplikacji, gdyż nie są one objęte wspomnianymi przepisami odrębnymi - mówi Mirosława Przewoźnik-Kurzyca.

Zdaniem prawników takie interpretacje są nieprawidłowe. Jak tłumaczą, aplikacja adwokacka lub radcowska mieści się w zakresie pojęcia podnoszenia kwalifikacji zawodowych w formie pozaszkolnej. Ponieważ nie istnieją odrębne regulacje dotyczące zwrotu przez pracodawcę kosztów aplikacji adwokackiej bądź radcowskiej, zastosowanie do takich zwrotów powinien mieć par. 9 rozporządzenia ministra edukacji narodowej oraz ministra pracy i polityki socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych, będący podstawą do zwolnienia od podatku dochodowego na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 90 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

- Niemniej jednak w takiej sytuacji to na płatniku ciąży obowiązek obliczania, pobrania i odprowadzania na rachunek urzędu skarbowego zaliczki na podatek dochodowy zgodnie z art. 31 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych - tłumaczy Jarosław Ursyn-Szantyr.

Ich nieodprowadzanie przez płatnika oraz nierozliczanie się przez podatnika ze środków uzyskanych w ramach zwrotu przez pracodawcę kosztów aplikacji adwokackiej bądź radcowskiej skutkuje powstaniem zaległości podatkowej, co powoduje konieczność jej zwrotu wraz z odsetkami, a równocześnie może skutkować odpowiedzialnością karną skarbową.

Źródło: "Gazeta Prawna" z dnia 25 marca 2008 r.

Top

Terminy egzaminów na aplikacje adowkacką, radcowską, notarialną w 2008 roku

Minister sprawiedliwości podał, że w 2008 roku egzaminy na aplikacje adwokacką, radcowską i notarialną powinny odbyć się we wrześniu. Oparte mają być na zasadach, które obowiązywały w 2007 roku.

Dotychczas egzaminy konkursowe na aplikacje odbywały się na przełomie czerwca i lipca. Przepisy wymagają złożenia przez kandydatów dokumentów 45 dni przed terminem egzaminów, czyli w połowie maja. Wśród tych dokumentów jest odpis dyplomu ukończenia studiów. Minister sprawiedliwości podkreśla, że napływały do niego prośby przedstawicieli środowiska akademickiego oraz studentów wydziałów prawa w sprawie dostosowania terminu egzaminów do organizacji roku akademickiego.

- W kwietniu 2007 roku problem ten stał się przedmiotem wystąpienia do ministra sprawiedliwości Zjazdu Dziekanów i Prodziekanów Wydziałów Prawa Uniwersytetów Polskich - mówi Zbigniew Ćwiąkalski.

W związku z tym szef resortu sprawiedliwości uznał za słuszne zorganizowanie konkursów na aplikacje w drugiej połowie września 2008 r. Podkreśla on, że ostateczne podjęcie decyzji w tej sprawie wymaga akceptacji organów adwokatury i radców prawnych, albowiem zasady odbywania aplikacji są w uchwałach Naczelnej Rady Adwokackiej i Krajowej Rady Radców Prawnych. Regulaminy aplikacji adwokackiej i radcowskiej przewidują, że aplikacje rozpoczynają się 1 października, natomiast przepisy ustawy - Prawo o adwokaturze oraz ustawy o radcach prawnych stanowią, że procedura wpisu na listę aplikantów trwa 90 dni. NRA przychylnie odniosła się do wniosku ministra, również Krajowa Rada Notarialna uznała propozycję ministra za zasadną.

- Adwokatura opowiadała się za takim rozwiązaniem od dawna. Terminy rozpoczęcia aplikacji powinny być zgodne z terminami obrony prac magisterskich - mówi Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA.

Krajowa Rada Radców Prawnych wyraża natomiast wątpliwości co do słuszności przeprowadzania konkursu we wrześniu. - Sam egzamin powinien odbyć się zgodnie z zasadami, jakie obowiązywały w roku ubiegłym, ponieważ nie wolno zaskakiwać kandydatów zmianami w ostatniej chwili - dodaje Joanna Agacka-Indecka.

Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości, "Gazeta Prawna" z 21 marca 2008 r., własne.

Top

Jakie zawody prawnicze oceniane są najlepiej

Najwięcej osób jest zadowolonych z kontaktu z notariuszem i radcą prawnym. Najmniej – z komornikiem i prokuratorem, wynika z sondażu opublikowanego w "Rzeczpospolitej".

Zadowolenie z kontaktów z przedstawicielami zawodów prawniczych jest tym większe, im kontakty z nimi są częstsze. To wniosek wypływający z sondażu CBOS dotyczącego kontaktów z prawem, oceny instytucji prawnych i poczucia bezpieczeństwa Polaków.

Wniosek ten wydaje się potwierdzać najlepsza ocena, jaką uzyskali notariusze. Niewiele jest dziś czynności prawnych, przy których można się obejść bez tej grupy. Dalsze pozycje zajmują radcowie prawni i sędziowie. Najgorzej oceniani są komornicy, prokuratorzy i służba więzienna.

Z sondażu wynika, że w ostatnich pięciu latach Polacy najczęściej kontaktowali się z notariuszami (21,9 proc.), sędziami (21,5 proc.) oraz policją (18,4 proc.). Rzadziej mieli do czynienia z prokuraturą (7,9 proc.), strażą miejską (7,8 proc.), radcą prawnym (7,6 proc.), adwokatem (7,4 proc.) i komornikiem (6,8 proc.). Najrzadziej mieli styczność ze służbą więzienną (3,2 proc.). Stąd pewnie najsłabsza ocena jej funkcjonariuszy.

Zadowolenie z kontaktów z prawnikami deklarują najczęściej mieszkańcy województw: wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Mniej pozytywnie oceniają je mieszkańcy podlaskiego, lubelskiego i małopolskiego.

Badanie prowadzono przez dwa miesiące (od września do listopada 2007 r.) na reprezentatywnej próbie losowo-adresowej ponad 38 tys. dorosłych Polaków.

Źródło : "Rzeczpospolita", 13 marca 2008 r.

Top

Zmiany w egzaminach na aplikację?

Ministerstwo Sprawiedliwości, jak donosi "Rzeczpospolita", chce, by tak zmieniły swoje regulaminy aplikacji, aby zajęcia rozpoczynały się nie w październiku, lecz w styczniu, a egzamin we wrześniu.

Przygotowany w resorcie projekt nowelizacji ustaw korporacyjnych zakłada, że egzamin na aplikacje będzie przeprowadzany raz w roku w terminie wyznaczonym przez ministra sprawiedliwości. Zawiera też przepis przewidujący, że zajęcia na aplikacjach rozpoczynają się 1 stycznia.

Egzaminy na aplikacje mają być łatwiejsze niż dziś. Test z wiedzy prawniczej, zamiast z 250, składałby się ze 150 pytań. Do zdania wystarczyłoby prawidłowo odpowiedzieć na 100 pytań (dziś trzeba na 190). Łatwiej byłoby także dlatego, że ci, którzy będą się przygotowywać do egzaminu, trzy miesiące wcześniej z internetowej strony Ministerstwa Sprawiedliwości dowiedzą się, jakie akty prawne będą podstawą pytań testowych. Innym ułatwieniem będzie możliwość dostarczenia dyplomu magistra prawa do komisji egzaminacyjnej najpóźniej siedem dni przed egzaminem, już po złożeniu innych dokumentów.

Top

Aplikanci bez szkoleń w Sądzie?

Sędziowie Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy podjęli uchwałę wzywającą prezesa sądu do renegocjacji porozumień z korporacjami w sprawie szkolenia ich aplikantów, a zwłaszcza wynagrodzeń. Sędziowie nie kryją, że akcja ta jest elementem szerszego protestu, formą nacisku na Ministerstwo Sprawiedliwości w walce o podwyżki, donosi "Rzeczpospolita".

Niektórzy już wypowiedzieli umowy o patronat (między konkretnym sędzią a korporacją). Inni to zapowiadają. Wynagrodzenie za miesiąc patronatu nad aplikantem radcowskim wynosi obecnie – 87,2 zł, a nad adwokackim 175,2 zł. Mimo że stawki te całkiem niedawno zostały podwyższone, zdaniem protestujących sędziów są stanowczo za niskie w porównaniu z pensjami w innych profesjach prawniczych. Domagają się więc ich zwiększenia co najmniej trzykrotnego – za aplikanta radcowskiego, i dwukrotnego – za adwokackiego. Pewne różnice w wynagradzaniu mają jednak uzasadnienie. Aplikant adwokacki spędza w sądzie cztery dni w tygodniu (w trakcie półrocznego szkolenia), a radcowski jeden dzień (za to przez trzy lata).

Korporacje cenią współpracę z sędziami, ale wskazują, że „ceny” szkoleń aplikantów zależą od stawek odgórnie określanych i zależnych od wynagrodzeń sędziów. Nie wyznaczają ich poszczególne rady, ale porozumienie krajowych organów korporacji z Ministerstwem Sprawiedliwości.

Częstokroć aplkanci narzekają na zajęcia powierzone do wykonania, zaś sędziowie na ich poziom merytoryczny

Top

Trybunał o Asesorach

24 października 2007 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał połączone skargi konstytucyjne dotyczące usytuowania urzędu asesora w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Trybunał Konstytucyjny uznał art. 135 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych za niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji i orzekł o wejściu w życie swojego orzeczenia za 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.

Przepis ten przewiduje uprawnienia Ministra Sprawiedliwości do powierzenia asesorowi sądowemu pełnienia czynności sędziowskich. Problem, zdnaiem skarżących, wynikł z faktu, iż asesor nie jest sędzią i nie posiada stosownych gwarancji niezależności.

Trybunał podkreslił, iż ustawodawca bardzo szeroko ujął w art. 135 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych kwestię upoważnienia. W przepisach nie ma gwarancji wykorzystywania tej możliwości tylko w nadzwyczajnych sytuacjach w celu konstytucyjnie legitymowanym, służącym w istocie do lepszej realizacji prawa dostępu do sądu. Ponadto w przepisach ustawy nie ma zastrzeżeń ilościowych, które ograniczałyby liczebność lub ułamkowy udział asesorów w określonym sądzie. Może to prowadzić do sytuacji, w której większość osób orzekających w danym wydziale lub sądzie będą stanowić asesorzy. Ponadto regulacja statusu asesora nie przewiduje minimalnego okresu, na który zatrudnia się daną osobę, ani minimalnego okresu powierzenia jej funkcji sędziowskich. Obowiązująca regulacja, zakładająca swobodę ministra i kolegium sądu okręgowego przynajmniej, jeśli chodzi o pierwsze powierzenie czynności (przy przedłużeniu sytuacja wygląda inaczej), oznacza jednostronne uzależnienie statusu zawodowego asesora od tych organów.

Zdaniem Trybunału za niekonstytucyjnością przedmiotowych przepisów przemawia dopuszczalność odwołania asesora.

Jakie są koi\nsekwencje orzeczenia trybunału?

Minister Sprawiedliwości traci kompetencje do powierzania asesorom wykonywania czynności sądowych. Asesorzy, którym Minister Sprawiedliwości powierzył wykonywanie czynności sądowych utracą kompetencje do wykonywania tych czynności. Sprawy zawisłe przed sądami rejonowymi nie będą mogły być rozpoznawane z udziałem asesorów i muszą zostać przejęte przez obecnie zatrudnionych sędziów.

Do tematu wrócimy

JvW

Top

Testy na aplikacje prawnicze 2007 wraz z odpowiedziami

Poniżej prezentujemy testy na aplikacje: adwokacką, radcowską i notarialną, które musieli rozwiązać kandydaci na członków korporacji prawniczych w 2007 roku. Testy, jak i odpowiedzi wraz z podstawą prawną, możesz pobrać w formacie pdf poniżej.

  • Test na aplikację radcowską 2007
  • Odpowiedzi do testu na aplikację radcowską 2007
  • Test na aplikację adwokacką 2007
  • Odpowiedzi do testu na aplikację adwokacką 2007
  • Test na aplikację notarialną 2007
  • Odpowiedzi do testu na aplikację notarialną 2007
  • Top

    Doradca prawny - nowy zawód prawniczy?

    Trwają prace nad stworzeniem zawodu doradcy prawnego. Resort sprawiedliwości przygotował już projekt ustawy o doradcach prawnych. Resort pragnie uregulować status, działających obecnie bez nadzoru, biur doradztwa prawnego.

    Nowa ustawa ma umożliwić doradcom prawnym nie tylko udzielanie prostych porad prawnych (zarówno osobom fizycznym, jak i przedsiębiorcom), ale również występowanie przed sądami powszechnymi, Sądem Najwyższym i Trybunałem Konstytucyjnym. Wykonywanie zawodu doradcy umożliwiałaby czterostopniowa licencja, wydana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, przy współudziale organizacji doradców.

    Projekt przewiduje wprowadzenie egzaminu zawodowego, który polegałby na sprawdzeniu praktycznej i teoretycznej wiedzy prawniczej kandydata - w tym związanej z postępowaniami przed SN i TK. Komisję egzaminacyjną powoływałby minister sprawiedliwości. W jej składzie oprócz urzędników resortu znaleźliby się pracownicy naukowi oraz przedstawiciele organizacji doradców prawnych.

    Doradcy prawni podlegaliby też zasadom etyki zawodowej - w tym obowiązkowi zachowania tajemnicy w prowadzonych sprawach. Podobnie jak w przypadku adwokatów obligatoryjny byłby również wymóg posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Nadzór nad ich działalnością sprawowałby minister sprawiedliwości. Aczkolwiek założenia ustawy nie kreują nowego samorządu prawniczego doradców.

    Top